...

Zapisy na kursy angielskiego - 22 602 26 33

Nie używaj zaawansowanego angielskiego!

Nie używaj zaawansowanego angielskiego!

Chcesz przekonać innych, że świetnie znasz angielski? Wbrew pozorom nie musisz w tym celu używać wyrafinowanych słów, czy skomplikowanych zwrotów. Co więcej, takie działanie przynosi efekt odwrotny do zamierzonego. Jak to możliwe? Poznaj 5 powodów, dla których warto zrezygnować z używania zaawansowanego angielskiego na co dzień.

Czym jest zaawansowany angielski?

Zacznę od wyjaśnienia, czym właściwie jest zaawansowany angielski. W tym celu posłużę się przykładem z serialu „Teoria wielkiego podrywu”. W jednym z odcinków główny bohater Sheldon Cooper stwierdza, że ma dość powtarzania: I told you so! za każdym razem, gdy chce wytknąć przyjaciołom, że jak zwykle miał rację. Zamiast tego zaczyna używać zwrotu: I informed you thusly. To pierwsze wyrażenie rozumie większość z nas. Drugi zwrot jest jasny tylko dla garstki osób. Dlaczego?

Słowa I told you so każdy z nas słyszał wielokrotnie. Z I informed you thusly większość spotkała się po raz pierwszy przy okazji amerykańskiego sitcomu. I na tym właśnie polega różnica pomiędzy podstawowym a zaawansowanym angielskim.

Poziom podstawowy to słowa i struktury gramatyczne, które są często używane. Spotykasz je w filmach i serialach, podcastach, książkach, czy po prostu przeglądając internet. A przede wszystkim słyszysz je w codziennych rozmowach po angielsku. Z kolei zaawansowany angielski to słowa, zwroty i konstrukcje gramatyczne, które są niezwykle rzadko stosowane, głównie w sytuacjach formalnych (np. oficjalne pisma prawnicze).

Może ci się wydawać, że im lepiej posługujesz się zaawansowanym angielskim, tym korzystniej wypadasz w oczach rozmówców. Rzeczywistość pokazuje, że jest dokładnie odwrotnie. Jak to możliwe? Przyjrzyjmy się temu bliżej.

Dlaczego nie warto korzystać z zaawansowanego angielskiego?

1.      Nikt cię nie zrozumie

Czy wiesz, jaki jest nadrzędny cel porozumiewania się w dowolnym języku? To przede wszystkim bycie zrozumianym. A nie uda ci się tego celu osiągnąć, jeśli będziesz używał trudnych słów i skomplikowanych struktur gramatycznych. Dokładnie taka sytuacja spotkała moją kursantkę Magdę.

Kilka lat temu Magda wraz z mężem wybrała się na wakacje do Tajlandii, gdzie jedną z atrakcji był kilkudniowy rejs po morzu Andamańskim. Jednak zanim para wypłynęła z portu, musiała zdecydować którą część bagażu weźmie ze sobą na łódź, a które walizki trafią na przechowanie. O swojej decyzji mieli poinformować jednego z lokalnych pracowników organizatora wycieczki. I tu zaczęły się schody. Mąż Magdy, który kilka lat spędził w Anglii, powiedział mniej więcej coś takiego: I kindly ask you to put this luggage in your storage room and we will take this bag with us on the boat. Powtórzył to raz, drugi, trzeci, a jednak lokalny pracownik za nic nie potrafił zrozumieć, które bagaże ma zapakować na łódź, a które zabrać do przechowalni. W końcu zainterweniowała Magda. Pokazała na jedną część walizek mówiąc: boat, po czym wskazała pozostałe mówiąc: no boat. I nagle wszystko stało się jasne.  To bardzo jaskrawy przykład tego, że prostszy język jest skuteczniejszy. Dlatego zawsze staraj się dopasować poziom języka do swoich rozmówców. Jeśli rozmawiasz z native speakerem, bez trudu zrozumie on rzadziej używane słowa, idiomy, czy bardzo potoczne wyrażenia. Natomiast obcokrajowiec może nie znać ich znaczenia. Jednak nawet osoba doskonale mówiąca po angielsku nie będzie zachwycona, jeśli będziesz używał zbyt wyrafinowanego języka. Dlaczego?

2.      Zniechęcisz rozmówców

Posługiwanie się zaawansowanym angielskim jest wyzwaniem zarówno dla mówiącego, jak i dla słuchającego. Po prostu nasz mózg męczy się, gdy musi cały czas zastanawiać się, co znaczą zwroty, których na co dzień nie używa. W rezultacie twój rozmówca może po prostu przestać cię słuchać, a ciekawa konwersacja zamieni się w jednostronny monolog.

Co więcej, jeśli zaczniesz używać skomplikowanych słów podczas wystąpienia lub prezentacji, nie masz co liczyć na żywą dyskusję. Część osób w ogóle cię nie zrozumie, a inni przestaną cię słuchać, bo twój wykład będzie dla nich zbyt męczący. Do tego ci, którzy nie władają angielskim tak dobrze, jak ty, mogą poczuć się onieśmieleni, przez również nie będą się odzywać. A ty, pomimo perfekcyjnego wystąpienia, będziesz miał poczucie, że mówisz do ściany.

3.      Będziesz postrzegany negatywnie

Jakiś czas temu zwróciłem uwagę na jedną prawidłowość. Nowi kursanci na pierwszych zajęciach starają się używać wyrafinowanego słownictwa oraz skomplikowanych struktur gramatycznych. Dlaczego? Po prostu są przekonani, że dzięki temu zostaną uznani za bardziej inteligentnych i wypadną lepiej przed całą grupę.

Okazje się jednak, że skutek tych starań jest odwrotny. Im bardziej chcą zaimponować innym, tym gorzej są oceniani. Zwłaszcza jeśli skomplikowanych słów używają na siłę, co często daje komiczny efekt.

Jednak nawet perfekcyjne posługiwanie się wyrafinowanym angielskim niekoniecznie wywoła w rozmówcach podziw. Wprost przeciwnie, możemy nawet zostać ocenieni jako przemądrzali i nieprzystępni.

4.      Wyrafinowane słowa nie pasują do danej sytuacji

Czy utwór Miley Cirus stałby się tak popularny, gdyby piosenkarka śpiewała The self-indulgent purchase of floral arrangements is within my capabilities zamiast I can buy myself flowers? Nie sądzę.

Skuteczna komunikacja polega m.in. na stosowaniu słownictwa adekwatnego do sytuacji. A to oznacza, że najczęściej wystarczy posługiwać się stosunkowo prostym angielskim.

Zresztą, wyobraź sobie, że pokłóciłeś się z partnerką. Jak byś zareagował, gdyby w pewnym momencie z jej usta padły słowa You and I no longer engage in verbal confabulation, zamiast We don`t talk anymore? Albo I assure you, under no circumstances are you bound to encounter someone identical to me!, zamiast I promise that you`ll never find another like me?

Powiedzmy sobie wprost. Nikt nie mówi w taki sposób na co dzień. Ty też nie powinieneś.

5.      Tracisz czas

Jakich czas temu jeden z moich kursantów przyznał, że w liceum wkuwał co tydzień około 300 nowych wyrażeń. Chodził do klasy z rozszerzonym angielskim, a nauczyciel co tydzień robił kartkówki ze słówek. Mogłoby się wydawać, że w takim tempie po około 2-3 miesiącach uczniowie będą w stanie płynnie porozumiewać się po angielsku, ponieważ zasób ich słownictwa powinien być imponujący. Jednak nic z tego.

Zapamiętane do kartkówki słowa szybko ulatywały im z głowy, ponieważ uczniowie nie mieli okazji ich używać. Dlatego, zamiast skupiać się na wkuwaniu nowych, coraz to bardziej skomplikowanych wyrażeń, staraj się zapamiętać proste synonimy popularnych zwrotów. Na przykład, zamiast mówić „very, very bad”, powiedz „horrible”. W miejsce „she is nice and friendly” użyj stwierdzenia „she is charming”. Zamiast „fine”, wykorzystaj zwrot „all right” itd.

 

Czy to wszystko oznacza, że nie musisz uczyć się angielskiego ponad poziom podstawowy? Nie. Chodzi po prostu o to, że bardzo dobra znajomość tego języka nie polega na posługiwaniu się wyrafinowanym słownictwem czy rozbudowanymi strukturami gramatycznymi. Zamiast tego warto pracować nad tym, aby brzmieć jak najbardziej naturalnie i przystępnie. Dzięki temu twoi rozmówcy z łatwością cię zrozumieją i nie będą bali się z tobą dyskutować. A im więcej będziesz rozmawiał, tym więcej wyrażeń i struktur gramatycznych będziesz poznawał.

 

 

Podobał Ci się wpis? Oceń!
(Brak ocen)
Loading...

Dodaj komentarz:

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

A o tym jeszcze piszemy

Recenzja Duolingo. Czy aplikacja wystarczy do nauki języka angielskiego?

Recenzja Duolingo. Czy aplikacja wystarczy do nauki języka angielskiego?

List motywacyjny po angielsku: przydatne zwroty i gotowy wzór

List motywacyjny po angielsku: przydatne zwroty i gotowy wzór