Tower ______ is the most
famous monument in England.

BLOG

Sprawdzona metoda jak wytrwać w nauce angielskiego aby osiągnąć płynność.

Dontquit 2

Wyobraź sobie, że odkryłeś swoją idealną metodę nauki języków obcych. Jest tak genialna, że nowe słowa, zwroty i gramatyka wręcz same wpadają Ci do głowy.

Teraz już wiesz, co i jak masz robić, czujesz, że osiągasz duży postęp. Wiesz, że nie marnujesz ani jednej minuty spędzonej na nauce.

Pozostaje już tylko jedno – uczyć się.

I tutaj zaczynają się schody.

Jest jedna rzecz, która łączy wszystkie metody nauki języków obcych. Trzeba ją stosować.

Nawet jeśli posługujesz się najbardziej skuteczną metodą na świecie, to nie zastąpi ona uczenia się. Może przyspieszyć i ułatwić Twoją naukę, ale wciąż będziesz musiał się uczyć.

Dlatego wyzwaniem #1 nie jest poszukiwanie właściwej metody ale ustalenie, co zrobić, żeby dotrwać do osiągnięcia swojego celu.

Mózg na autopilocie

Na szczęście wszyscy posiadamy niezwykłą zdolność tworzenia nawyków.

Mówimy o nawyku, gdy nie zastanawiamy się nad tym, czy coś zrobić, czy nie. Robimy coś automatycznie. Gdy bierzemy rano szczoteczkę do ręki, automatycznie nakładamy na nią pastę. Możemy przy tym być myślami gdzie indziej.

Wypracowany nawyk nie wymaga od nas świadomego zaangażowania i nie zużywa naszych zasobów mentalnych. Nie wymaga od nas zmuszania się do zrobienia czegoś ani motywowania się.

Jeśli nie wyrobimy odpowiednich nawyków, będziemy zdani na swój nastrój i samodzielne motywowanie się za każdym razem. Jest to bardzo wycieńczające mentalnie, nawet dla osób z „żelazną wolą”. Każdy, kto chodził kiedyś na siłownię lub zajęcia sportowe wie, że na początku stycznia sale są pełne, ale nie trwa to dłużej niż kilka miesięcy.

gym2

Automotywacja rzadko zdaje egzamin w dłuższym czasie.

Niektórzy będą w stanie wytrwać w swoim postanowieniu dłużej, inni krócej, ale bez odpowiedniej strategii wyrabiania nawyku większość osób się podda.

Gdy wyrobimy nawyk, nasz mózg w określonej sytuacji włącza „autopilota”, dzięki czemu nie musimy świadomie podejmować decyzji ani motywować się do wykonania danej czynności.

Niesamowita zdolność tworzenia nawyków

Nawyki tworzymy nieustannie, każdego dnia i dzieje się to zazwyczaj nieświadomie.

Czy po przebudzeniu rozważasz, czy iść do łazienki, albo czy umyć zęby?

Są to tak automatyczne czynności, że nawet się nad nimi nie zastanawiasz. Ale nie zawsze tak było. Każdy rodzic wie, jak trudno zmotywować dziecko do umycia zębów.

Jest to nawyk, który został wypracowany i teraz nie wymaga w zasadzie żadnego wysiłku ani nawet świadomej uwagi.

Cały nasz dzień jest wypełniony różnego rodzaju nawykami. Również, gdy wracamy do domu, opieramy się na nawykach. Być może włączasz telewizję, idziesz do kuchni zrobić coś do jedzenia lub przeglądasz maile na komórce albo siadasz przy komputerze. Trudno znaleźć moment, w którym decydujesz się na którąś z tych czynności.

Ale jak to się dzieje, że wytwarzamy nawyk?

Większość tego, co wiemy o tworzeniu nawyków, pochodzi z badań przeprowadzonych na p. Eugene Pauly z San Diego, który w literaturze naukowej określany jest jako „E.P.”

Zachorował na wirusowe zapalenie mózgu. E.P nie pamiętał, jaki jest dzień tygodnia, imion lekarzy ani pielęgniarek, niezależnie od tego, ile razy się przedstawiali.

Lekarze zalecili, aby Eugene nie siedział cały czas w domu, ale chodził na spacery.

Od tego czasu Eugene wraz z żoną codziennie chodził na spacery tą samą trasą. Jednak pewnego dnia wyszedł sam. Minęła dłuższa chwila, zanim żona się zorientowała. W panice wybiegła z domu i zaczęła wołać męża. Szukała go po całej okolicy. Okazało się, że Eugene siedział w salonie i ogląda telewizję.

Po pewnym czasie Eugene zaczął sam chodzić na spacery. Nie było sensu go zatrzymywać, bo gdy żona powiedziała mu, żeby nie wychodził, to po dwóch minutach już o tym nie pamiętał.

Okazało się, że Eugene wytworzył nawyk, mimo że nie miał możliwości zapamiętywania.

Stało się tak, bo nawyki przechowywane są w małej, prymitywnej strukturze mózgu. Są to struktury, które kierują również naszymi najbardziej podstawowymi funkcjami, jak oddychanie czy połykanie.

Nawyki kierują naszym życiem znacznie bardziej, niż nam się wydaje.
Mogą być bardzo proste i niezwykle skomplikowane.

Dla przykładu – jedzenie. Badania pokazują, że rodziny nie chcą jadać niezdrowo. Po prostu comiesięczny wypad do McDonalds zamienia się w cotygodniowy, a później codzienny, aż okazuje się, że rodzina odżywia się głównie hamburgerami i frytkami. Dlatego wiele osób wpada w nawyk, zanim się zorientuje.

Nawyki możemy tworzyć nieświadomie, ale możemy też mieć nad nimi pełną kontrolę.
Możemy dokładnie zaplanować i pielęgnować nawyki, które pomogą nam nauczyć się angielskiego.

Jest to kluczowe w osiągnięciu płynności w języku obcym, ponieważ nauka języka jest długim procesem.

Jak długim?

To zależy… od intensywności nauki, motywacji, metody, umiejętności, wiedzy.

Jeśli jednak chcesz umieć coś więcej, niż tylko zapytać o drogę i zamówić hamburgera po angielsku to będziesz musiał na naukę poświęcić czas.

Długość nauki z pewnością należy mierzyć w latach, a nie tygodniach czy miesiącach.

Dlatego wypracowanie nawyków będzie dla Ciebie tak bardzo pomocne. Nie będziesz musiał przez ten cały czas polegać na swojej motywacji czy samodyscyplinie.

Nawyki w nauce języka angielskiego

wykremotywacji

Budowanie nawyków bywa trudne. Każdy z nas próbował kiedyś „zacząć ćwiczyć” czy „lepiej się odżywiać”.

To, jakie nawyki chcesz u siebie wytworzyć, zależy od Ciebie i musisz je dostosować do swojej strategii nauki angielskiego. Będzie to zależało od tego, jak uczysz się języka – na kursie, przez aplikację lub z książki.

Jakkolwiek uczysz się angielskiego: żeby osiągnąć cel, zamień swoją naukę w serię rutynowych czynności.

Szczególnie na początku czeka na nas wiele pułapek, dlatego poniżej spisuję kilka najważniejszych elementów, których trzeba się trzymać przy budowaniu nawyków.

  1. Nie przesadzaj ze swoimi możliwościami. Szczególnie na początku ważna jest systematyczność. Jeśli Twój plan będzie za ambitny, to będzie Ci trudno się z niego wywiązać. Lepiej zaplanować sobie krótszą sesję nauki i w przyszłości ją wydłużyć niż nie wywiązywać się z postanowienia.
    Według profesora B.J. Fogga z Uniwersytetu Stanforda motywacja przychodzi falami. Jeśli ustalić optymalną trudność postanowienia, będziesz w stanie się z niego wywiązać nawet przy niskiej motywacji.
    Dla osoby, która ma dużo zobowiązań w ciągu dnia, pracę i rodzinę, nauka 4 razy w tygodniu po 120 minut będzie możliwa prawdopodobnie przez tydzień, nie dłużej.
  2. Musisz robić postępy. Tak samo ważne, jak realistyczne plany, jest niewyznaczanie zbyt krótkiego czasu na naukę.
    Niestety, poświęcenie 30 minut w tygodniu na naukę to za mało. Nie dlatego, że nic się wtedy nie nauczysz, ale dlatego, że tak rzadka nauka nie pozwoli Ci na wytworzenie odpowiedniej rutyny. W dodatku bardzo powolne postępy szybko zdemotywują Cię do nauki, mimo że to tylko 30 minut w tygodniu i teoretycznie łatwo to wykonać.
    Staraj się wyznaczyć sobie plan nauki na minimum 90 minut tygodniowo (lekcja/nauka) + czas na powtórki 2-3 razy w tygodniu po 20 minut.
    Przetestuj, co w Twoim przypadku sprawdza się najlepiej. Zalecam, aby planować sobie kilka sesji po minimum 20 minut. Uczenie się po 5-10 minut dziennie niespecjalnie do mnie przemawia. Lepiej moim zdaniem sprawdzają się 2-3 dni w tygodniu, ale w dłuższych blokach.
  3. Trzymaj się rutyny, ale bądź elastyczny. Jeśli zaplanowałeś sobie naukę na 90 minut, ale pewnego dnia w żaden sposób nie jesteś w stanie wpisać ich w swój plan – zrób z tego 60 minut albo nawet 30 minut. Ważne, aby utrzymać rutynę.
  4. Nie przejmuj się potknięciami. Nie udało Ci się w ogóle odbyć zaplanowanej nauki? Mówi się trudno. Nie rób z tego porażki.
    Najgorsze, co można zrobić, to obwiniać się z tego powodu. Nakręca to pętlę wyrzutów sumienia i kończy się tym, że kolejną lekcję też się opuszcza.

Wszyscy miewamy lepsze i gorsze dni. Otrząśnij się i po prostu kontynuują swoją rutynę.Wytworzenie nawyków jest trudniejsze na początku, ale z czasem dana czynność, jak np. powtarzanie słówek, staje się coraz bardziej automatyczna. Aż w końcu wręcz czujemy potrzebę zrealizowania nawyku, tak jak czujemy potrzebę wypicia porannej kawy.

Robert Bartczak
Robert Bartczak

Robert jest właścicielem szkoły językowej we Wrocławiu, którą prowadzi od ponad 8 lat. Jest również twórcą platformy do nauki języków moje.english-line.pl. Zawsze szuka sposobów, żeby zhakować naukę języków i uczynić ją łatwiejszą i szybszą.

Dodaj komentarz